Jakiś czas temu migdałki usuwano dzieciom nagminnie, nawet kiedy nie było jeszcze takiej konieczności. Teraz lekarze już tak beztrosko nie zalecają tego zabiegu, ale czasami okazuje się on niezbędny.

Jak każda część organizmu, tak i migdałki mają do odegrania swą rolę. Gruczoły te znajdują się po obu stronach gardła, między grzbietem języka a języczkiem. Głębiej mieści się pojedynczy trzeci migdał, nazywany gardłowym.

U niemowląt i małych dzieci migdałki pełnią funkcję ochronną, gdyż produkują przeciwciała. Wraz z dorastaniem ich rola maleje. Usunięcie ich w późniejszym wieku nie przynosi już większej szkody organizmowi, nadal jednak jest to inwazyjny zabieg.

Infekcja za infekcją
Problem z migdałkami pojawia się, kiedy dziecko zaczyna częściej chorować. Oczywiście, pójście do żłobka czy przedszkola owocuje na 100 proc. infekcjami, dlatego jeśli możemy, zrezygnujmy ze żłobka. Początek przedszkola to okres nawracających chorób, ale jeśli pozwolimy dziecku wydobrzeć i ponownie wyślemy je tam naprawdę zdrowe, powinno uodpornić się dość szybko.

Sygnałem alarmowym jest częste powracanie infekcji, szczególnie nawracające anginy, które grożą wieloma powikłaniami. Częste anginy mogą także doprowadzić do powstania ropnia okołomigdałkowego. W okolicy łuku podniebiennego tworzy się guz wypełniony ropą, który trzeba chirurgicznie otworzyć i czyścić.

Podczas choroby, gdy migdałki są powiększone a ich powierzchnia jest mocno porowata, w niszach gromadzą się bakterie. Mogą one zaatakować zatoki, powodując ich stany zapalne.

Groźny przerost

Sygnałem do usunięcia migdałków jest ich przerost. Częste choroby wieku dziecięcego mogą doprowadzić do ich nadmiernego powiększenia się. Powiększone migdałki utrudniają przełykanie, wywołują problemy ze snem. Dziecko chrapie, śpi niespokojnie. Nieprawidłowy sen u dzieci ma bardzo poważne konsekwencje, prowadzi do zaburzeń rozwoju intelektualnego, psychicznego i fizycznego.

Często przy przeroście migdałków pojawia się także problem bezdechów w czasie snu. Każda przerwa w oddychaniu (bezdech) powoduje chwilowe niedotlenienie organizmu, w tym serca i mózgu, co także zaburza prawidłowy rozwój. Przerośnięty migdałek gardłowy zatyka część trąbki słuchowej, wtedy do ucha środkowego nie dociera świeże powietrze i zaczyna się w nim gromadzić płyn. Prowadzi to do upośledzenia słuchu, może być także przyczyną zapalenia ucha środkowego.

Powiększony trzeci migdał utrudnia także normalne oddychanie. Dziecko zaczyna oddychać ustami, a to zaproszenie dla wszelkich wirusów i bakterii – i koło się zamyka.
Usunięcie migdałków bywa więc koniecznością, warto jednak postarać się, aby nie doprowadzić do takiej sytuacji. Przede wszystkim należy być w stałym kontakcie z lekarzem.
O konieczności usunięcia migdałków może zdecydować jedynie laryngolog i najlepiej, aby podjął taką decyzję dopiero wtedy, gdy inne metody leczenia nie będą już skuteczne.

Mały pacjent

Obecnie tonsillektomię, czyli wycięcie migdałków, wykonuje się w pełnej narkozie. Najczęściej usuwany jest trzeci migdał, często przy okazji zmniejsza się też migdałki podniebienne. Najrzadziej usuwa się wszystkie naraz.

Przed zabiegiem trzeba wykonać następujące badania: prześwietlenie klatki piersiowej, ekg, badanie moczu oraz dokładne badanie krwi, ze szczególnym uwzględnieniem czasu krwawienia i krzepnięcia krwi. To ostatnie badanie jest bardzo ważne, gdyż ran po usuniętych migdałkach nie zaszywa się, muszą się same zagoić. Przez 3 tygodnie po operacji dziecku nie wolno się męczyć, podnosić ciężarów ani spożywać gorących potraw. Jedzenie powinno mieć postać papek o letniej temperaturze i nie zawierać ostrych przypraw.

Dorota Nowicka