Jak ogrzewać, żeby nie szkodzić?

Na pytanie, jak ogrzewać nasze domy, aby nie szkodzić, nie ma prostej odpowiedzi – tym bardziej, że problem można rozpatrywać w wielu aspektach. A jest on poważny, gdyż w naszej strefie klimatycznej okres grzewczy trwa zwykle pół roku.

Ponieważ spora część z nas mieszka w blokach, najpierw zajmiemy się problemem ogrzewania mieszkania w bloku. W przypadku niedawno zbudowanych bloków w mieszkaniach montuje się ogrzewanie centralne, zakładane są nowoczesne kaloryfery z wmontowanymi termostatami.

Lokator takiego mieszkania raczej nie może zmienić źródła ciepła, ale może rozsądnie korzystać z grzejników. Przede wszystkim pamiętajmy, że gorąca woda w kaloryferach jest przesyłana do nas z elektrociepłowni, korzystajmy z niej zatem w rozsądny sposób, aby nie zużywać jej bez sensu. Na szczęście w większości mieszkań są zakładane liczniki ciepła, dzięki którym płacimy za rzeczywisty pobór ciepłej wody. A to oznacza, że przy ekonomicznym ogrzewaniu możemy zaoszczędzić, czuć się komfortowo i mieć błogą świadomość, że przynajmniej w mikroskopijny sposób, ale jednak staramy się mniej szkodzić środowisku.

Jak rozsądnie korzystać z ogrzewania kaloryferami?
1. Wymień stare, żeliwne grzejniki na nowoczesne – zużywają one dużo mniej ciepłej wody.
2. Koniecznie zamontuj termostaty – to pozwala w rozsądny sposób regulować temperaturę. Pamiętaj, że najlepsza temperatura do pracy to 20 do 24°C. Przebywanie w wyższej temperaturze wcale nie jest komfortowe, a wychodzenie z bardzo ciepłego wnętrza na zewnątrz, gdy jest zimno, często owocuje przeziębieniem. W sypialniach można utrzymywać niższą temperaturę. Na noc warto przykręcić grzejnik i zostawić uchylone okno – śpimy zdrowo i głęboko przy niskich temperaturach. Ponieważ na ogół kaloryfer znajduje się pod oknem, to jeśli zostawiamy je uchylone na noc, okryjmy czymś termostat (ja używam poduszki – jaśka). Inaczej termostat zareaguje na obniżoną temperaturę i mimo, że będzie przykręcony, to grzejnik będzie grzał mocniej, co nie ma najmniejszego sensu.
3. Jeśli wyjeżdżamy choćby na jeden dzień, ustawmy termostaty na minimalne ogrzewanie.

Coś dla zdrowia
Ogrzewanie kaloryferami oprócz wygody, bo w zasadzie trzeba pamiętać tylko o regulacji temperatury, ma swoje złe strony, zwłaszcza dla alergików. Jego wadą, odczuwalną przez wszystkich, jest wysuszanie powietrza. Aby utrzymać w pomieszczeniach odpowiednią wilgotność, można na grzejnikach zainstalować specjalne pojemniki na wodę, kłaść wilgotne ręczniki lub kupić specjalne nawilżacze powietrza. Do wody w pojemnikach można dodawać olejki eteryczne, najlepiej eukaliptusowy, sosnowy czy cedrowy. Zapewniają one nie tylko przyjemny zapach ale mają także działanie bakteriobójcze. Czasami wystarczy nawet postawić suszarkę z rozwieszonym praniem. Alergicy powinni pamiętać, że w pomieszczeniach ogrzewanych kaloryferami cyrkulacja powietrza jest dość wyraźna, ciepłe powietrze unosi drobiny kurzu. Dlatego ważne jest, aby często odkurzać, usunąć wszelkie zbędne przedmioty, na których gromadzi się kurz, zastąpić zasłony w oknach pionowymi żaluzjami.
Centralne ogrzewanie w starych kamienicach często oznacza istnienie kotłowni w budynku. Mieszkańcy takich kamienic powinni zebrać fundusze na modernizację systemu grzewczego lub chociażby środki wystarczające na zakup dobrej jakości paliwa.

We własnym domku
A jak jest w przypadku domów jednorodzinnych? Jeśli chodzi o ogrzewanie, w gorszej sytuacji są właściciele starych domów. W niektórych nadal służą do tego piece kaflowe i kuchnie węglowe. Niestety, część właścicieli takich domów wychodzi z założenia, że w piecu można spalić wszystko, co tylko się uda. I mamy smugi gryzącego, czarnego dymu unoszącego się nad dachami. Nawet jeśli w domu są założone kaloryfery, to zwykle piec w kotłowni jest stary i opalany czym się da. Nikt nie pomyśli, że truje w ten sposób nie tylko siebie, ale i swoje dzieci oraz zatruwa środowisko wokół.
Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja w przypadku budowanych w ostatnich latach domach. Ogromny postęp technologiczny pozwala na wybór formy ogrzewania, która jest dla nas lepsza.

Wielu mieszkańców domów odchodzi od ogrzewania kaloryferami na rzecz ogrzewania podłogowego. Zalet jest mnóstwo:
• zyskujemy dodatkową przestrzeń, bo ścian nie zajmują grzejniki
• ogrzewanie podłogowe nie wysusza powietrza
• ciepła podłoga umożliwia chodzenie po domu boso nawet zima, co jest zdrowe dla naszych stóp
• przy ogrzewaniu podłogowym zbędne są wszelkiego rodzaju dywany i wykładziny, które są wylęgarnią roztoczy i zbiornikiem kurzu.
• ogrzewanie podłogowe zapewnia prawidłową cyrkulację powietrza w pomieszczeniu.
• podłogówka zapewnia nam komfort termiczny, wyższa temperatura w okolicy stóp i niższa w okolicach głowy wpływa na dobre samopoczucie.
Zazwyczaj temperatura ogrzewanej podłogi wynosi około 28°C. W zależności od temperatury zewnętrznej, aby została utrzymana taka temperatura podłogi, woda w rurach grzewczych pod powierzchnią podłogi powinna mieć temperaturę 35 do 40°C.
Pozostaje jeszcze wybór odpowiedniego pieca i dobrego systemu regulującego ogrzewanie. Tu już na pewno trzeba zasięgnąć porady fachowca, porozmawiać z właścicielami innych domów i starannie policzyć koszty ogrzewania, w zależności od użytego paliwa (gaz, ekogroszek, olej opałowy).

Panele grzewcze
Ostatnio coraz częściej poleca się do ogrzewania panele grzewcze. To urządzenia, które emitują ciepło w postaci fali podczerwonej. Ciepło takie równomiernie rozchodzi się po całym pomieszczeniu, ogrzewa i wysusza ściany i przedmioty, likwidując przy okazji pleśń.
Od nagrzanych ścian wtórnie ogrzewa się powietrze w pomieszczeniu. W pomieszczeniu ogrzewanym panelem cyrkulacja powietrza jest minimalna, wobec tego różnica temperatury między okolicą przy podłodze a pod sufitem nie przekracza zazwyczaj 2°C. Jeśli moc paneli zostanie odpowiednio zostanie dobrana, to do utrzymania temperatury około 22°C w pomieszczeniu prąd będzie pobierany przez 5 h na dobę.
Ogrzewanie tego typu jest na pewno ekologiczne, zdrowe, komfortowe i względnie tanie w eksploatacji. Oczywiście w przypadku pomieszczeń z nieszczelnymi oknami lub źle albo wcale nieocieplonego budynku nie będzie ono efektywne.

Uwaga na bezpieczeństwo!
Jeszcze jedna uwaga – wiele osób, zwłaszcza starszych zajmuje pomieszczenia źle ogrzewane. Starają się często dogrzać włączając rozmaite piecyki elektryczne. W zasadzie nie ma w tym nic złego, ale pozostawienie włączonego piecyka na noc może skończyć się pożarem. Kiedy zaczynają się mrozy, a mamy starszego sąsiada czy sąsiadkę, zapytajmy, jak sobie radzi z ogrzewaniem. Czasem wystarczy wieczorem zapukać i przypomnieć o wyłączeniu piecyka by uniknąć tragedii, która może dotknąć także nas.

Dorota Nowicka