Podróże w czasie. W dawnych aptekach…

Historia aptekarstwa jest niezwykle fascynująca – już w starożytności wyrabianie środków leczniczych z ziół i innych substancji roślinnych i zwierzęcych było cenioną sztuką. Z biegiem lat medycyna i farmacja to przeplatały się, to rozdzielały, wciąż się uzupełniając. Jak wyglądały pierwsze apteki? Kim był farmaceuta? Które historyczne apteki działają do dziś?

W starożytności sztuką leczenia chorych, a więc także wyrobem środków leczniczych zajmowali się głównie kapłani – w Babilonii, Egipcie, Indiach. Leczeniu chorych oddawano się w świątyniach. Środki lecznicze były tylko elementem kuracji, najważniejsze były modlitwy, ofiary, rozmowy z bóstwem. Chorych okadzano, pojono ziołowymi naparami, nacierano olejami i maściami. Receptury środków leczniczych były owiane tajemnicą, dostępną tylko nielicznym. Podobnie było w Grecji, gdzie leczeniem zajmowali się kapłani Asklepiosa.

W Grecji i Rzymie

W starożytnej Grecji istnieli także świeccy lekarze, którzy oprócz leczenia chorych eksperymentowali, rozwijali wiedzę medyczną i kładli fundamenty pod nauki farmaceutyczne. Stopniowo wykształciła się specjalna grupa zawodowa, zajmująca się zarówno leczeniem, jak i wyrabianiem medykamentów (Asklepiadzi – pierwotnie uważani właśnie za potomków Asklepiosa, później zaczęto tym mianem określać wszystkich lekarzy). Jednym z jej najbardziej znanych przedstawicieli był słynny ojciec medycyny – Hipokrates oraz Teofrast – uczeń Arystotelesa. Za potomka Asklepiosa uważał się także sam Arystoteles.

Rzymianie, adaptując do swoich wierzeń greckie bóstwa, przejęli także Asklepiosa – zwanego u nich Eskulapem. Największe zasługi dla rozwoju nauk farmaceutycznych w okresie rzymskim przyznaje się Galenowi – żyjącemu w II wieku n.e. lekarzowi z Pergamonu, autorowi słynnych rozpraw naukowych o przygotowywaniu leków oraz działaniu substancji leczniczych. Galenus posiadał własną aptekę, w której przyrządzał medykamenty z roślin, substancji pochodzenia zwierzęcego oraz minerałów. Ciekawostką jest to, że niektóre opracowane przez Galena receptury stosowano w Europie jeszcze 1500 lat po jego śmierci!

Medycyna a farmacja

Po upadku Rzymu oficjalna medycyna stała się domeną Kościoła, choć oczywiście ludność leczyli także zielarze i znachorzy, a właściwie – zielarki i znachorki (oficjalna rola kobiet w medycynie i farmacji to temat na osobny artykuł, a musimy pamiętać, że w pewnych okresach wiązało się to dla nich z wielkim niebezpieczeństwem). Leki i inne medykamenty wytwarzano w przykościelnych szpitalach, z ziół hodowanych w klasztornych ogrodach. Nie da się jednak ukryć, że wiedza medyczna na początku średniowiecza w Europie przeżywała raczej regres. Nie brakowało także szarlatanerii – średniowieczni alchemicy z zapałem poszukiwali eliksiru życia, choć ich odkrycia (niektóre cenne dla nauki), ze zdrowiem miały często niewiele wspólnego. Sztukę leczenia rozwijano natomiast prężnie w krajach arabskich.

W XIII wieku nauki medyczne można było zgłębiać na uniwersytetach, m.in. w Bolonii, Paryżu, Oxfordzie i Padwie oraz w najstarszej szkole medycznej w Salerno, istniejącej od połowy IX wieku. Rozpoczął się jednocześnie swoisty rozdział między medycyną a farmacją. Medykiem można było się tytułować wyłącznie po uzyskaniu uniwersyteckiego tytułu, zaś aptekarz był biegłym rzemieślnikiem, wykonującym polecenia lekarza i pozostającym pod jego kontrolą. Pojawiły się wtedy także pierwsze normy, dotyczące składu i sposobu wytwarzania leków. Aptekarze, mimo braku tytułów, cieszyli się ogromnym społecznym szacunkiem. W XIII wieku we Włoszech wydano edykt, że aptekę może prowadzić wyłącznie osoba, która ma złożyła przysięgę, że będzie sumiennie wykonywać czynności aptekarskie oraz przestrzegać receptur. Lekarze stracili wówczas prawo do wytwarzania leków – stało się to domeną aptekarza.

W ciemnych, pachnących wnętrzach

Pierwsza apteka w Europie powstała w XI wieku w Salerno – otworzył ją Konstanty Afrykańczyk, który tajniki medycyny zgłębiał na Wschodzie. XIII-XIV wiek to czas powstawania aptek z prawdziwego zdarzenia – choć bowiem samo słowo (apotheke) pochodzi z języka starogreckiego, określana tym słowem placówka była pierwotnie raczej czymś w rodzaju kramu, gdzie oprócz prostych środków leczniczych kupowało się także produkty spożywcze, świece, przyprawy, wino etc.

W XIV wieku powstawało coraz więcej aptek, m.in. w Londynie i Paryżu. Nie zabrakło ich także w Polsce – pierwsze, o których wspominają źródła, to apteka Konrada w Krakowie oraz apteka przy szpitalu Świętego Ducha w Warszawie. W XV i XVI wieku stopniowo się rozbudowywały, powiększały o laboratoria, specjalne pomieszczenia do przechowywania leków, suszenia ziół i korzeni, apteczne ogrody, w których hodowano lecznicze rośliny, a aptekarze wciąż wzbogacali swoją wiedzę. Oprócz leków, produkowano kosmetyki i środki czystości a także niektóre słodycze – przede wszystkim te, do których produkcji potrzebne były wyciągi ziołowe, egzotyczne korzenie czy szlachetne olejki. W aptekach można było nabyć również preparaty chemiczne, np. terpentynę czy rozmaite barwniki – jednym słowem wszystko, czego wytworzenie lub przechowywanie wymagało specjalistycznej wiedzy. Nie brakowało także używek.

Jednym z najsłynniejszych nazwisk w polskiej farmacji jest Henryk Klawe – założyciel i właściciel kilku warszawskich aptek w XIX wieku, prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego i założyciel Laboratorium Chemiczno-Farmaceutycznego, którego działalność kontynuuje dziś marka Polpharma. Ciekawostką jest to, że do końca XIX wieku zawód farmaceuty zastrzeżony był wyłącznie dla mężczyzn. Pierwszą farmaceutką na świecie była Amerykanka Mary Jacobi, zaś na początku XX wieku w jej ślady podążyła Polka – Antonina Leśniewska.

Apteki z przeszłością

Miłośnicy historii mogą zwiedzać liczne Muzea Farmacji – znajdziemy je m.in. w Warszawie, w Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu. Podróżując po świecie warto natomiast zwrócić uwagę na żywe świadectwa dziejów, czyli działające do dziś historyczne apteki.

Jedną z nich jest Apteka Officina Profumo di Farmaceutica Santa Maria Novella we Florencji, istniejąca od 1221 roku. Założyli ją i prowadzili mnisi dominikanie. W tym pięknym, zabytkowym wnętrzu możemy kupić wyjątkowe kosmetyki i perfumy, oparte na naturalnych składnikach, olejkach i ziołach. W słynnej aptece w Tallinie, prowadzonej przez farmaceutkę Ulle Noodapera, oprócz leków kupimy środki zaradcze na nieszczęśliwą miłość, a w aptece D.R. Harris & Co w Londynie możemy, przy odrobinie szczęścia, spotkać członków rodziny królewskiej, którzy zaopatrują się tam od pokoleń. Historyczne apteki, częściowo zamienione w muzea, znajdziemy także w Dubrowniku oraz we Lwowie.

Agnieszka Mączyńska-Dilis