Angina lubi lato. Dlaczego chorujemy w wakacje?

Cieszymy się wakacjami, piękną pogodą, urlopem i nagle pojawia się silny ból gardła, któremu towarzyszy wysoka gorączka. To niechybny znak, że dopadła nas angina. Paradoksalnie właśnie lato i piękna, słoneczna pogoda sprzyjają zachorowaniu na anginę.

Angina to ropne zapalenie migdałków, wywoływane przez bakterie z grupy paciorkowców. Bakterie te zazwyczaj na stałe bytują w naszym organizmie, w tym także w migdałkach. Dopóki nie nastąpi osłabienie bariery obronnej organizmu, obecność bakterii nie przynosi negatywnych skutków. Jednak osłabienie tej bariery powoduje, że bakterie zaczynają namnażać się dużo szybciej, a w końcu staje się ich tak dużo, że organizm nie jest sam w stanie zwalczyć tak dużej ich liczby.

Skąd to się bierze?

Wystąpieniu anginy sprzyjają gwałtowne zmiany temperatury. Kiedy wypijamy zimny napój, rozszerzone z powodu gorąca naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą, co powoduje, że śluzówka gardła staje się mniej odporna na zakażenia. Podczas gorących i suchych dni śluzówka ulega przesuszeniu i stanowi zdecydowanie łatwiejszą barierę do pokonania przez bakterie. Ponadto wysoka temperatura sprzyja szybszemu mnożeniu się bakterii, które dotychczas stanowiły naturalną florę bakteryjną naszego gardła.

Typowe objawy anginy to:

  • poczucie ogólnego osłabienia,
  • pojawienie się wysokiej gorączki,
  • silny ból gardła,
  • pojawienie się na migdałkach białego nalotu i ropni,
  • niekiedy nalot nie występuje, ale migdałki są wyraźnie opuchnięte i czerwone.

Koniecznie do lekarza!

Wymienionych objawów nie wolno lekceważyć. Należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który przepisze antybiotyk. Zazwyczaj już po 2 czy 3 dniach stosowania antybiotyku następuje poprawa, jednak należy pamiętać, że w żadnym wypadku nie można przerwać kuracji antybiotykowej, lek trzeba zażywać tak długo ,jak zalecił lekarz.

Leczenie antybiotykiem można natomiast wspomóc stosując ogólnie dostępne środki obniżające temperaturę. Ulgę obolałemu gardłu przyniesie płukanie letnim naparem z szałwii, rumianku lub tymianku, można także ssać pastylki zawierające tymianek. Zazwyczaj przez 2 do 3 dni chory nie ma ochoty jeść, nie należy go tego zmuszać, ważne jest jedynie przyjmowanie odpowiedniej ilości płynów w letniej temperaturze. Najlepsze będą łagodne herbatki owocowe. Można także podawać niewielkie ilości… lodów. Schładzanie opuchniętego gardła powoduje zmniejszenie obrzęku. Jeśli antybiotyk nie zadziała w miarę szybko, lekarz może zdecydować o wykonaniu antybiogramu – to badanie pozwoli ustalić, jaki konkretny szczep bakterii jest odpowiedzialny za chorobę i jaki antybiotyk na niego zadziała. Dopóki nie spadnie temperatura, należy pozostać w łóżku.

Angina jest zaraźliwa, dlatego trzeba unikać bliskiego kontaktu z chorym i starannie myć używane przez niego naczynia.

Jeśli jednak dość regularnie chorujesz na anginę, to sygnał, że należy się także udać do laryngologa. Jeśli częste anginy spowodowały przerost i zwłóknienie migdałków, to przestały one pełnić swą obronną funkcję stając się jednocześnie siedliskiem trudnych do zwalczenia bakterii. W takim przypadku laryngolog może zdecydować o konieczności usunięcia migdałków.

Jak się uchronić?

Czy można uchronić się przed letnią anginą? Na pewno można ograniczyć ryzyko jej wywołania poprzez ograniczenie narażania organizmu na szok termiczny, czyli:

  • w upalny dzień rozgrzani nie pijemy mocno schłodzonych napojów (zwłaszcza gazowanych) oraz zimnej wody;
  • podczas upału nie zjadamy szybko lodów;
  • w pomieszczeniach klimatyzowanych nie siadamy blisko nawiewu chłodnego powietrza;
  • klimatyzację ustawiamy tak, by różnica temperatur nie była zbyt duża;
  • w samochodzie nie ustawiamy klimatyzacji na duży chłód, nawiew kierujemy obok siebie, a nie bezpośrednio na siebie;
  • jadąc samochodem bez klimatyzacji nie otwieramy szeroko okna; unikamy gwałtownego ogrzania i ochłodzenia organizmu np. rozgrzani słońcem nie wskakujemy do zimnej wody;
  • jeśli zmarzniemy i przemokniemy w czasie letniej burzy, pamiętajmy, by się porządnie rozgrzać;
  • stosujemy dietę bogatą w witaminy A i C (warzywa i owoce) oraz cynk (kasza gryczana, pieczywo razowe).

Anginy nie wolno lekceważyć i zostawiać nie leczonej na zasadzie „za parę dni i tak mi przejdzie”. To poważna, bakteryjna infekcja i źle leczona lub nie leczona może doprowadzić do wielu ciężkich powikłań.

Powikłania po anginie:

  1. Ropień w okolicy migdałka – w gardle powstaje guz wypełniony ropą, pojawia się kłujący ból promieniujący do ucha, może wystąpić gorączka oraz szczękościsk. Węzły chłonne szyi ulegają powiększeniu i stają się bolesne. Leczenie obejmuje atybiotykoterapię, płukanki z szałwii i rumianku oraz nacięcie guza w celu usunięcia ropy. Zazwyczaj po wyleczeniu ropnia lekarz decyduje o usunięciu migdałka.
  2. Przerost migdałków – nawracające anginy mogą spowodować przerost i zwłóknienie migdałków, może także sączyć się z nich ropna wydzielina. W tym przypadku także należy usunąć migdałki.
  3. Zapalenie ucha – czasami bakterie docierają do błony śluzowej przewodu słuchowego. Gromadząca się w uchu wydzielina może spowodować pęknięcie błony bębenkowej. Niekiedy lekarz nacina błonę, by usunąć wydzielinę za pomocą drenu. Przewlekły stan zapalny może doprowadzić do niedosłuchu.
  4. Gorączka reumatyczna pojawia się zwykle u dzieci około 3 tygodnie po przebytej anginie. Towarzyszą jej bóle i obrzęk stawów. Po kilku dniach objawy ustępują, ale mogą nawracać. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków oraz niesteroidowych środków przeciwzapalnych. Leczenie antybiotykiem jest bardzo długie, lek podaje się co 3 – 4 tygodnie nawet do 5 lat od ostatniego nawrotu choroby.
  5. Zapalenie mięśnia sercowego prowadzi do niewydolności krążeniowej, leczenie jest jeszcze dłuższe.
  6. Kłębuszkowe zapalenie nerek może pojawić się 2 do 3 tygodni po anginie. Powraca gorączka, występuje tępy ból placów w okolicach nerek, oddawanie moczu staje się rzadsze, mocz jest ciemny (pojawiają się w nim czerwone krwinki). Leczenie obejmuje podawanie antybiotyku, preparatów moczopędnych, czasami także środków obniżających ciśnienie krwi.

Jak widać, anginy w żadnym przypadku nie można zlekceważyć. Aby nas nie dopadła, najlepiej zachować zdrowy umiar w korzystaniu z uciech lata i wakacji.

Dorota Nowicka