Grypa czy przeziębienie? Jak je odróżnić?

Wielu z nas wszelkie zimowe infekcje nazywa zamiennie grypą lub przeziębieniem, nie rozróżniając zanadto tych chorób. Tymczasem mają one zupełnie innych charakter, choć jedne i drugie wywoływane są przez wirusy. Sprawdź, czym się różnią i na co warto szczególnie uważać – dzięki temu łatwiej je zwalczysz!

Wirus grypy to bardzo podstępny przeciwnik – co roku bowiem pojawia się inna jego mutacja (dlatego  naukowcy praktycznie corocznie muszą opracowywać nową szczepionkę). Wielu z nas nie wie natomiast, że także przeziębienie wywoływane jest przez wirusy – czyli nie jest za nie odpowiedzialne, tak jak najczęściej sądzimy, przemoczenie nóg czy przemarznięcie, choć oczywiście sytuacje takie bardzo sprzyjają rozwinięciu się infekcji, jeśli jednocześnie nasz organizm zostanie narażony na kontakt z jednym z bardzo wielu wirusów odpowiedzialnych za objawy przeziębienia (np. adenowirusów, norowirusów, rhinowirusów czy tzw wirusów paragrypy).

Zarówno te wirusy, jak i wirusy grypy jesienią i zimą znajdują się praktycznie wszędzie – w powietrzu, na rozmaitych przedmiotach, klamkach, poręczach, sklepowych wózkach. Wystarczy zatem, że zainfekowana osoba kichnie zasłaniając nos i usta rękami (lekarze zalecają, aby jednak w takich sytuacjach mieć pod ręką jednorazową chusteczkę i to nią zasłonić usta), a następnie dotknie rękami jakiejś ogólnodostępnej powierzchni. Każdy, kto po niej dotknie takiego elementu, już ma kontakt z wirusem. Wystarczy chwila nieuwagi, dotknięcie ust, mała przekąska bez mycia rąk – i już zaprosiliśmy wirusa do naszego organizmu. Szybko dostaje się on do dróg oddechowych i zaczyna się tam intensywnie namnażać. Który z wirusów właśnie gościmy– dowiemy się, gdy tylko infekcja się rozpocznie.

Istotne różnice

Przeziębienie ma początek dość łagodny. Zaczyna nas drapać i łaskotać w gardle, silniej odczuwamy chłód, pojawia się rzadki, lejący, trudny do opanowania katar. Zwykle mamy też podwyższoną temperaturę, ale nieznacznie – gorączka na ogół nie przekracza 38 stopni Celsjusza. W porównaniu z przeziębieniem, grypa ma początek wręcz piorunujący. Pojawia się gwałtowny skok temperatury, nawet do 39 stopni,  silne dreszcze, łamiące bóle w kościach i mięśniach, ból głowy i gardła. Czasem objawom grypy towarzyszą mdłości i wymioty, niekiedy także biegunka.

Katar przy grypie ma miejsce dość rzadko, natomiast przy obu infekcjach występuje kaszel – w ten sposób organizm próbuje oczyścić drogi oddechowe z pojawiającej się tam wydzieliny. Grypa ma generalnie gwałtowniejszy przebieg – na ogół najgorzej czujemy się 2 dnia od zainfekowania. W przypadku przeziębienia natomiast objawy narastają w sposób stabilny. Zarówno grypa, jak i przeziębienie trwają około tygodnia. Po ustąpieniu większości objawów grypy możemy  jednak być jeszcze osłabieni przez tydzień lub dwa. Przeziębienie ustępuje natomiast łagodniej, tak że dość szybko zapominamy o chorobie – oczywiście do momentu następnej infekcji.

Bardzo częstym grypowym objawem są silne bóle głowy, którym może towarzyszyć także ból oczu, nadwrażliwość na światło, niemożność czytania. Dość charakterystyczne są także bóle mięśni, które sprawiają, że praktycznie nie mamy siły wstawać z łóżka.

Przeziębieniu rzadko towarzyszą także powikłania – w przypadku grypy istnieje ich spore ryzyko, przede wszystkim w przypadku niedoleczenia infekcji do końca. Najczęściej dochodzi do przejścia infekcji w zapalenie oskrzeli czy płuc. Choroba może także bardzo osłabiać serce – dlatego osoby z problemami sercowymi powinny się szczepić, a jeśli nie chcą czy nie mogą – zachowywać szczególną ostrożność w sezonie infekcyjnym, np. unikać w tym czasie dużych skupisk ludzkich, izolować się od osób chorych. Osoby ze słabym sercem powinny pamiętać o tym, że każdą infekcję, szczególnie grypową, należy wyleczyć do końca i wrócić do pełnej aktywności dopiero w momencie, gdy już miną wszystkie objawy, także osłabienie. Poważnym powikłaniem niedoleczonej grypy, oprócz zapalenia mięśnia sercowego, może być także zapalenie opon mózgowych.

Zapobiegamy, leczymy…

Jedną z najprostszych, a bardzo skutecznych metod profilaktyki zarówno przeziębienia, jak i grypy, jest skrupulatne dbanie o higienę rąk, bo to właśnie na nich najczęściej przenosimy wirusy. W sezonie jesienno-zimowym starajmy się unikać jedzenia na mieście, szczególnie szybkich przekąsek – na ogół bowiem zajadamy je przy pomocy rąk, a te nie zawsze są czyste. Starajmy się trzymać z daleka od osób w widoczny sposób zakatarzonych, kichających czy kaszlących – w autobusie, szkole, miejscu pracy. Jeśli możemy, warto zaszczepić się na grypę – to w znaczący sposób zmniejsza ryzyko infekcji.

Leczenie w przypadku obu chorób jest podobne. Przede wszystkim, musimy porządnie wyleżeć się i wygrzać pod kołdrą – to z pewnością zaleci nam każdy lekarz. O ile w przypadku łagodnego przeziębienia wizyta u lekarza może nie być konieczna, gwałtownie przebiegająca infekcja grypowa z pewnością jest wskazaniem do odwiedzenia gabinetu. Ponieważ jednak w przypadku obu chorób powinniśmy pozostać w domu i leżeć – lepiej udać się do lekarza także z przeziębieniem. Prawdopodobnie dostaniemy wtedy kilka dni (zwykle tydzień) zwolnienia lekarskiego z zaleceniem pozostania w domu i leżenia. Nie należy tego wówczas lekceważyć – to jest czas, aby organizm wrócił do sił, a nie okazja, aby wysprzątać całe mieszkanie (zresztą przy grypie z pewnością nie będziemy mieć na to siły).

Leki podawane zarówno przy przeziębieniu, jak i grypie, mają na celu łagodzenie uciążliwych objawów, przyniesienie ulgi w katarze, kaszlu czy bólu gardła, obniżenie gorączki, wzmocnienie układu odpornościowego. Bardzo ważne jest, zwłaszcza na początku choroby, porządne wygrzanie się i wypocenie – pomogą nam w tym rozmaite domowe sposoby, takie jak ciepła herbata z imbirem, sokiem malinowym lub z czarnego bzu, mleko z miodem, ciepłe zupy. Warto brać ciepłe kąpiele i zaraz po nich wskakiwać do łóżka, najlepiej w ciepłej piżamie i skarpetach. Podrażnionym drogom oddechowym ulgę przyniosą inhalacje z dodatkiem olejków eterycznych. Ból gardła możemy ukoić przy pomocy miodu, możemy też ssać grudki propolisu i często płukać gardło. Przy suchym kaszlu pomoże nam domowy syrop z cebuli i czosnku lub syrop z pędów sosny. Klatkę piersiową i plecy warto posmarować rozgrzewającą maścią. Oczywiście zażywajmy także przepisane przez lekarza medykamenty, zgodnie z zaleceniami. Jeśli objawy nie ustąpią, zapiszmy się na kolejną wizytę, aby upewnić się, że osłabiony wirusami organizm nie został dodatkowo zaatakowany przez bakterie.

Agnieszka Mączyńska-Dilis