Pamiętajmy o zwierzętach, zwłaszcza latem

O zwierzętach, bez wyjątku domowych czy dzikich musimy pamiętać zawsze – mają takie same prawa do życia na Ziemi jak i my ,a może nawet większe, bo wiele gatunków pojawiło się długo przed pierwszymi praludźmi. Żaden inny gatunek nie jest jednak tak ekspansywny jak człowiek, żaden nie ewoluował tak szybko i nie doprowadził do tak ogromnych przemian. Dlatego właśnie my – ludzie, jesteśmy w tej chwili odpowiedzialni za egzystencję wszystkich pozostałych gatunków zasiedlających naszą planetę.

To tyle słowem wstępu a teraz skupimy się na kilku zagadnieniach.

 Zwierzęta domowe latem

W ogromnym uproszczeniu to nasi pupile, czyli psy i koty oraz wszystkie inne: ptaki, gady, drobne ssaki (chomiki, świnki morskie itp.), czy rybki.  Dlaczego lato jest dla nich niebezpieczne? Bo każdy chce wyjechać i pojawia się problem, co zrobić z pupilem? W najgorszej sytuacji są psy, które trzeba egularnie wyprowadzać. Dlatego właśnie latem można natknąć się na psa przywiązanego do drzewa lub błąkającego się, bo został wyrzucony z samochodu. To są przypadki wyjątkowego okrucieństwa i jego sprawca powinien być ukarany.

Jakie rozwiązania można znaleźć?

  • poprosić kogoś z rodziny lub przyjaciół o zaopiekowanie się zwierzakiem i przyjęcie go do siebie;
  • poprosić znajomego, siostrzenicę czy bratanka, żeby pomieszkał z naszym ulubieńcem;
  • inne zwierzaki niż psy są łatwiejsze w obsłudze. Wystarczy jedna wizyta dziennie, sprzątnięcie kuwety czy klatki, nakarmienie, podanie świeżej wody i chwila uwagi. Można namówić do współpracy np. dorastającą córkę czy syna sąsiadów i wynegocjować rodzaj wynagrodzenia;
  • jeśli nie ma innego sposobu, to skorzystać z usług hoteli dla zwierząt – nie jest to tania opcja, ale skoro jedziesz na wymarzony urlop za granicę, to możesz odżałować trochę pieniędzy na rzecz swojego podopiecznego.

Wakacje z pupilem

Jeśli chodzi o urlopy w kraju, to kłopot jest dużo mniejszy. Przede wszystkim zawsze możesz wybrać miejsce, do którego możesz pojechać wraz z psem. Na szczęście coraz więcej ośrodków zgadza się na przyjęcie psa.

Urlop z psem to odpowiedzialne zadanie. Psy z reguły źle znoszą tłum i hałas, więc wybieraj spokojne miejsca. Pamiętaj też o tym, że chociaż Twoje dzieci „jedzą z jednej miski” z pupilem, to nie wszyscy rodzice to akceptują. Wiele dzieci boi się psów, więc nie pozwalaj, by podbiegał do innych. Jeśli wiesz, że Twój pies szczeka, kiedy zostaje sam, zaopatrz się w dostępną już w Polsce obrożę antyszczekową, czyli barkera. Jej działanie jest bardzo proste, nie robi psu krzywdy. Dzięki temu pies nie będzie ujadał cały dzień i pozwoli wypocząć ludziom w sąsiednich kwaterach.

Parę zdań o transporcie

Najprościej podróżować, kiedy mamy psa od szczeniaka i nauczyliśmy go spokojnie jechać samochodem, pociągiem czy autobusem. Małe psy można wozić na kolanach, duże muszą być nauczone siedzieć spokojnie. W publicznych środkach transportu pies powinien mieć kaganiec. Nie może to być jednak „wynalazek” szczelnie opinający szczęki. Kaganiec (plastikowy lub metalowy) musi być tak dopasowany, by pies mógł spokojnie ziać – to jedyna metoda termoregulacji i chłodzenia organizmu, gdyż psy się nie pocą.

Pies podróżujący samochodem powinien leżeć na tylnym siedzeniu. Istnieją już specjalne szelki, które można przypiąć do pasów bezpieczeństwa. Można także przygotować miejsce z tyłu za fotelami w samochodach typu kombi czy hatchback. Dla małych psów czy kotów przyda się transporter. Jest on niezbędny w przypadku nieuleczalnych aktywistów – jamnik szalejący po samochodzie podczas jazdy może doprowadzić do wypadku. Mojemu znajomemu jamnik wesoło wyskoczył przez okno na rondzie w centrum Warszawy. Potem to już było „śmiesznie”. Psu na szczęście nic się nie stało!

Ponieważ klimatyzacja to już standard, więc zwierzak mniej się męczy. Jeśli się zatrzymujesz, koniecznie wyprowadź psa i daj mu wodę . W samochodzie zawsze powinna być miseczka i butelka z wodą. Nigdy zostawiaj zwierzęcia w zamkniętym samochodzie – jeśli już na chwilę musisz, postaraj się zaparkować w cieniu i zostaw uchylone okna.

Letnie długie spacery z psem to ogromna frajda. Pies, tak samo jak Ty, potrzebuje wody, więc pamiętaj o wodzie niegazowanej i miseczce. Do wielu kawiarni można już wejść w towarzystwie psa. Jeśli jednak Twój podopieczny nie potrafi zachowywać się spokojnie, nie ryzykuj.

A co z dziką zwierzyną?

Lato to sezon rozrodu, o czym trzeba pamiętać. Możemy np. spotkać w miejskim parku podrośnięte pisklaki Nie wolno ich ruszać ani łapać – młode opuściły gniazdo, a ich rodzice są w pobliżu. Co innego, gdy pisklę jest pokaleczone lub ranne – wtedy trzeba je natychmiast oddać do ptasiego azylu. Pamiętajmy o tym, że w upał miejskie ptaki także potrzebują wody. Warto w zacisznych miejscach parków i skwerków stawiać pojemniczki.

W lesie można natknąć się na młode sarny czy jelonki. Nie wolno ich straszyć ani podchodzić do nich, ich matki na pewno je znajdą Parodniowa sarna czy jelonek czeka w określonym miejscu na swoją matkę. Niebezpieczne jest spotkanie młodych dzików, bowiem locha broniąca młodych jest bardzo groźna. Najlepiej spokojnie się wycofać. Bardzo niebezpieczne jest także spotkanie z młodymi niedźwiadkami, niedźwiedzica w obronie młodych może zabić.

Latem wykluwają się młode gady, czyli węże i jaszczurki. Absolutnie nie wolno ich łapać, czy bezmyślnie zabijać. Gdy spotkasz młode węże czy jaszczurki podczas spaceru z dziećmi, pokaż im je. Wszelkie okrzyki „wąż, wąż, uciekaj” są niemądre: tak małe zwierzę na pewno nam nie zagrozi, a wywoływanie u dzieci fobii jest bezsensowne. Zdarza się, że dzieci łapią i przynoszą do domu kijanki – trzeba im wtedy wytłumaczyć, że kijanka przekształci się w żabę i wspólnie wypuścić je z powrotem do stawu, czy rowu melioracyjnego. Przy okazji warto przypomnieć, że płazy i gady są w naszym kraju prawnie chronione.

Jadąc w nocy przez las lub pomiędzy łąkami pamiętaj, że w każdej chwili na drogę może wyskoczyć zwierzę. Dlatego warto jechać wolniej. Jeśli w światłach samochodu pojawi się zwierzę, zatrzymaj się na poboczu i wyłącz na chwilę światła, włączając tylko awaryjne. Jasne światło reflektorów kompletnie dezorientuje zwierzę. Gdy je wyłączymy, zwierzak szybko umknie z szosy.

A na koniec słów parę o owadach. Choć latem bywają dla nas uciążliwe (komary, meszki czy muchy), to nie zabijajmy ich masowo. One także pełnią ważną rolę w ekosystemie, stanowiąc pokarm dla wielu gatunków małych ptaków. Starajmy się także nie zabijać os, trzmieli czy pszczół. Bez nich nie będziemy cieszyć się letnimi owocami. Zdarza się, że ukąsi nas osa czy pszczoła, ale zrobią to tylko w obliczu zagrożenia…

Dorota Nowicka